„Kiedy ja coś kupuję lub kiedy ty coś kupujesz, nie płacimy za to pieniędzmi! Płacisz godzinami swojego życia, które poświęciłeś, by na to zarobić” – powiedział José Mujica, były prezydent Urugwaju, uznawany za najbiedniejszego prezydenta świata. Jego słowa zainspirowały mnie do refleksji nad tym, jak można żyć skromnie, niezależnie od zajmowanego stanowiska. W poszukiwaniach odpowiedzi na to pytanie natrafiłam na Urugwaj, kraj, o którym wcześniej nie wiedziałam zbyt wiele.
José Mujica, znany również jako Pepe, pełnił funkcję prezydenta Urugwaju w latach 2010-2015. Wcześniej był ministrem rolnictwa i senatorem. Mimo zdobycia najwyższego stanowiska w państwie, postanowił nie zmieniać swojego stylu życia. Wciąż mieszka w swoim skromnym domu i jeździ 26-letnim volkswagenem garbusem. Twierdzi, że nie potrzebuje dużych pieniędzy, a 90% swoich dochodów oddaje na cele społeczne. Ponadto nie ma kart kredytowych ani kredytów do spłacenia.
Mujica sam mówi o sobie: „najbardziej wolny przywódca na świecie”. Uważa, że „biedni są ci, którzy mają zbyt wiele potrzeb”. Jego filozofia życia jest prosta – prawdziwe bogactwo to czas, a nie pieniądze.
W jednym z wywiadów stwierdził: „Zatraciliśmy umiejętność cieszenia się czasem, zapomnieliśmy, że bycie żywym to cud. Mogę się wydawać niegroźnym wariatem, ale ja po prostu jestem konsekwentny. Żyję tak, jak żyłem całe życie”. Te słowa są dla mnie inspiracją do życia w zgodzie z własnymi wartościami i do cieszenia się każdą chwilą.
Urugwaj – kraj pełen zaskoczeń
Urugwaj to niewielkie państwo w Ameryce Południowej, położone nad Atlantykiem i graniczące z Argentyną oraz Brazylią. Choć jest mniejsze od Polski, z populacją wynoszącą zaledwie 3,5 miliona, to kraj, który ma wiele do zaoferowania. Ponad połowa obywateli mieszka w stolicy – Montevideo.
Jeden z najbardziej rewolucyjnych kroków podjętych przez Urugwaj to legalizacja uprawy, sprzedaży i używania marihuany w 2013 roku, co uczyniło ten kraj pionierem na świecie. W tym samym roku zalegalizowano również małżeństwa homoseksualne oraz aborcję, co świadczy o otwartości społeczeństwa na zmiany. Choć Urugwaj jest jednym z uboższych krajów w Ameryce Łacińskiej, nie widać tam wyraźnej biedy. Ludzie dzielą się pracą, zatrudniając na jedno stanowisko kilka osób, by każdemu zapewnić godne życie.
Zaskakująca polityka społeczna
W pobliżu stolicy Urugwaju znajdują się ogromne połacie ziemi, które dawniej należały do osób już nieżyjących. Władze miasta postanowiły doprowadzić tam prąd i wodę, a także umożliwić mieszkańcom osiedlenie się na wydzielonych działkach. Po siedmiu latach użytkowania ziemi mieszkańcy mogą ją przejąć na własność. To rozwiązanie, które w Europie byłoby nie do pomyślenia, gdyż ziemię natychmiast przejęłaby firma deweloperska. W Urugwaju takie inicjatywy są powszechne i stanowią dowód na to, że nawet w ubogim kraju może istnieć sprawiedliwość społeczna.
Refleksje na koniec
Historia José Mujiki i polityka Urugwaju są dla mnie inspiracją do prostszego życia, skupionego na wartościach, które naprawdę się liczą – takich jak czas, wolność i wspólnota. Zamiast gonitwy za materialnym bogactwem warto poszukać wewnętrznej równowagi i cieszyć się tym, co mamy. Mujica mówi, że „biedni są ci, którzy mają zbyt wiele potrzeb” – to my sami jesteśmy odpowiedzialni za to, jak postrzegamy bogactwo i szczęście w naszym życiu.
Zamiast dążyć do posiadania coraz większej ilości rzeczy, może warto zastanowić się, co naprawdę daje nam satysfakcję i poczucie spełnienia.
Komentarze
Prześlij komentarz