Przejdź do głównej zawartości

Łódź czyli wakacje w mieście

Jak można pojechać w wakacje do Łodzi i dobrze się bawić? Można, pod warunkiem, że nie jest to alternatywa do wakacji na Krecie. Chciałam gdzieś wyjechać na 4 dni i wybór padł na Łódź. Wybrałam się pociągiem z mamą, którą co roku zabieram na jakiś wakacyjny wyjazd.
         Pierwszy szok przeżyłam w hostelu Cynamon w Centrum, bo miało być czysto (wg. opinii przeczytanych na stronie), a niestety kamienica jest obskurna, śmierdziało stęchlizną w pokojach, stołówka oraz hall pozostawiały wiele do życzenia. Całą sytuację ratowała obsługa hostelu (3 osoby), które były bardzo miłe, pomocne, doradziły czy poproszone o coś sprawdziły w Internecie. Mogłam zameldować się wcześniej i wymeldować kilka godzin po ustalonej porze.
         Drugiego szoku doznałam, gdy wybrałam się do Łódzkiego Planetarium na muzyczny pokaz specjalny U2. Pokaz łączy animacje fulldome - przygotowane specjalnie na kina sferyczne z nagraniami w systemie przestrzennego dźwięku Dolby 5.1. Co to są animacje fulldome?  Fulldome to technologia.  Wyobraź sobie, że oglądasz film i jesteś całkowicie zanurzony w filmie. Twoje pole widzenia sprawia, że ​​czujesz się tak, jakbyś był faktycznie częścią filmu. Powiem krótko: szok i niedowierzanie. Owszem przeżyłam coś dziwnego, co trudno określić słowami, ale zadowolenia nie ma, jest rozczarowanie. Przez pół pokazu oczy miałam zamknięte.
         Spacery ulicą Piotrkowską przypominają warszawskie Krakowskie Przedmieście. Pełno tu kafejek, restauracji, sklepów, galerii, jest mnóstwo ławek, na których można przysiąść i odpocząć, bo Piotrkowska liczy ponad 4km długości. Szczególnie miło wspominam galerię u p. Sławka, który oprócz tego, że pokazał obrazy, to jeszcze miło pogawędził. A skoro lipiec to czas wyprzedaży, więc z wielką przyjemnością oddawałam się oglądaniu i zakupom ubrań i butów. Sprawiało mi to dużą frajdę, gdyż  na co dzień nie lubię robić zakupów, dla mnie jest to jakaś kara. A na wakacjach, gdy jest mnóstwo wolnego czasu i ceny zachęcające, to zupełnie co innego.
Riksze na Piotrkowskiej, to sposób na obolałe nogi, ja jeździłam ze względu na mamę, która nie lubi takich pieszych maratonów. Od ul. Schillera jeździłyśmy więc rikszą do Placu Wolności, a stamtąd już pieszo do Manufaktury.

         Manufaktura obok ulicy Piotrkowskiej jest wizytówką miasta i jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli miasta. Manufaktura to: muzea, kina, dyskoteki, butiki i sklepy oraz restauracje. Rynek to 3 hektary otwartej przestrzeni publicznej. Manufaktura powstała dzięki rewitalizacji zabytkowych obiektów pofabrycznych, zachowano atmosferę dawnej XIX-wiecznej Łodzi i zakładów Izraela Poznańskiego. Wszystkie budynki są z czerwonej, nieotynkowanej cegły.

http://www.manufaktura.com/26/o_nas


         Najpierw zapoznałam się z historią zakładów Poznańskiego, a później ruszyłam na oglądanie, zakupy, bo mnóstwo wyprzedaży na początku lipca, a na koniec do kina Cinema City. Jak nigdy  wybrałam się na komedię francuską ”Facet do wymiany”, która zaskoczyła mnie świetną muzyką z lat 80-tych, humorem i dziwnym zakończeniem. Kryzys wieku średniego to temat przewodni filmu, ale to nie kobieta walczy z upływającym czasem lecz mężczyzna. Ja uśmiałam się na filmie po pachy, dlatego gorąco go polecam J
Kolejnego dnia wybrałam się na „Ostrą noc” – komedię hardcorową o zabarwieniu erotyczno – kryminalnym. To film na babski wieczór o kobiecej przyjaźni. Pięć przyjaciółek znalazło się w kryzysowej sytuacji, która ich zbliżyła i wiele mogły się o sobie dowiedzieć. Na obejrzenie takiej komedii można sobie pozwolić w wolny, wakacyjny czas i nie oczekujmy od niej zbyt wiele. Ja ten czas nie uważam za stracony, mnie komedia się podobała. Salwy śmiechu były, zapewniam!

         Wyjazd uważam za udany, poznałam ciekawą historię miasta Łódź, rozerwałam się na zakupach, w kinie, galerii. Spacery po Piotrkowskiej z lodem w ręku były bardzo relaksujące, patrzeć na zadowoloną z wyjazdu mamę – bezcenne. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Różne oblicza czytelnictwa

  Różne oblicza czytelnictwa – doceniajmy każdy jego rodzaj Często spotykamy się z odmiennymi perspektywami na temat czytelnictwa i literatury. Współczesne debaty koncentrują się głównie na malejącym zainteresowaniu książkami papierowymi. Tymczasem sposób przyswajania treści jest kwestią indywidualną, a jego wartość nie zależy od formatu. Jak powiedział Arystoteles: „Złoty środek to punkt, który jest równowagą pomiędzy niedomiarem a nadmiarem”. Czytanie w różnych formach Czytanie to proces angażujący różne obszary mózgu – od rozpoznawania wzorców, przez przetwarzanie języka, po pamięć i analizę. Każdy jego rodzaj przynosi inne korzyści, a sposób odbioru treści zależy od indywidualnych preferencji. Oprócz tradycyjnych książek papierowych mamy do dyspozycji e-booki, audiobooki, blogi, prasę internetową, biblioteki cyfrowe czy aplikacje do czytania. Różne typy czytelników Często zakłada się, że idealny czytelnik to ten, który sięga wyłącznie po papierowe książki, kupuje je i kolekcjon...

Życie na własnych warunkach – wyzwania dorosłości

   Wyprowadzka i relacje rodzinne – dojrzałe spojrzenie na samodzielność Współczesny świat często podkreśla, że młodzi ludzie powinni jak najszybciej opuścić dom rodzinny. W kulturze masowej, memach czy żartach pojawia się narracja, według której dorosłość równa się wyprowadzce. Osoby pozostające pod jednym dachem z rodzicami bywają stygmatyzowane, a wspólne życie przedstawiane jest jako źródło konfliktów pokoleniowych. Rzeczywistość jest jednak znacznie bardziej złożona. Decyzja o wyprowadzce zależy od wielu czynników, takich jak gotowość emocjonalna, finansowa stabilność czy relacje rodzinne. Każdy człowiek dojrzewa w swoim tempie, a zarówno dzieci, jak i rodzice muszą być gotowi na ten ważny krok. Wyprowadzka – kiedy i dlaczego? Nie istnieje uniwersalny wiek, w którym każdy powinien wyprowadzić się z domu. Dla jednych naturalnym momentem może być 19 lat, dla innych 29. Ważniejsze od wieku jest przygotowanie – zarówno praktyczne, jak i emocjonalne. Młody człowiek musi być go...

Nawyki a dążenie do szczęścia i wolności

Jaki związek ma nawykowe wykonywanie różnych czynności z dążeniem do poczucia szczęścia i wolności?  Człowiek jako istota nawykowa nieustannie szuka poczucia szczęścia i wolności. Dążenie do tego stanu jest nieodłączną częścią naszej natury. Różne czynności, które wykonujemy na co dzień, stanowią złożony i wielopłaszczyznowy związek między naszymi nawykami, a aspiracją do osiągnięcia szczęścia i wolności. Jest to temat, który wzbudza wiele kontrowersji i różnych opinii, jednak warto przyjrzeć się tej kwestii, aby lepiej zrozumieć tę relację. Pierwszym aspektem, który wydaje się istotny, jest nauka poprzez powtarzanie. Nawykowe wykonywanie czynności ma w sobie pewną siłę, która pozwala nam stworzyć stabilność i uporządkowanie w naszym życiu. To, co robimy często i regularnie, staje się dla nas naturalne i przyjemne. Przykładowo, regularne ćwiczenia fizyczne pomagają nam utrzymać dobrą kondycję i zdrowie, co wpływa na nasze samopoczucie i poczucie szczęścia. Nawykowe przygotowywan...