W społeczeństwie funkcjonują słowa i określenia, które dzielą ludzi na "lepszych" i "gorszych". Wyrażenia takie jak „Polska A i B” czy „gorszy sort” sugerują istnienie podziałów, które w rzeczywistości są bardziej skomplikowane, niż mogłoby się wydawać. Nie chodzi jedynie o słowa wypowiadane na głos – rzadko zdarza się, aby ktoś wprost wyrażał pogardę. Częściej zjawisko to objawia się w subtelnych gestach, postawach czy opiniach, które ujawniają się np. podczas rozmów na tematy społeczne, takie jak bieda, bezrobocie czy nierówności ekonomiczne.
Mentalność „kowala własnego losu”
Osoby odnoszące sukcesy życiowe, często przypisujące swoje osiągnięcia wyłącznie ciężkiej pracy i zaradności, mogą nieświadomie patrzeć na innych z wyższością. Ich przekonanie, że każdy jest odpowiedzialny za swoje życie, prowadzi do uproszczonego postrzegania problemów społecznych. Dla takich osób brak sukcesu bywa traktowany jako wynik lenistwa, a nie złożonych okoliczności, które obejmują uwarunkowania rodzinne, genetyczne, środowiskowe, a także nieprzewidziane trudności życiowe.
Jednak czy wszyscy mieliśmy równy start? Czy każdemu z nas dano takie same szanse? Rodzinne wartości, poziom wykształcenia, poczucie bezpieczeństwa, wsparcie emocjonalne czy brak nałogów rodziców – wszystko to kształtuje nasze życie i daje różne możliwości. Człowiek jest zbiorem swoich genów, doświadczeń, środowiska i pracy nad sobą, dlatego podział ludzi na "lepszych" i "gorszych" jest nie tylko krzywdzący, ale i nieuzasadniony.
Kto według społeczeństwa jest „gorszy”?
Podziały te objawiają się w różnych aspektach życia społecznego. Za ludzi „gorszego sortu” bywają uważani:
Pracownicy na umowach śmieciowych, w call center, firmach ochroniarskich czy sprzątających.
Osoby zarabiające minimalne wynagrodzenie lub pracujące w trudnych warunkach.
Renciści i osoby niepełnosprawne, które regularnie muszą udowadniać swoje prawo do wsparcia.
Matki opiekujące się chorymi dziećmi, uzależnione od świadczeń społecznych.
Ludzie z mniejszych miejscowości, nieuczestniczący w „wyścigu szczurów” czy nieposyłający dzieci na płatne zajęcia dodatkowe.
Te przykłady pokazują, jak łatwo przyklejamy etykiety i w jaki sposób tworzymy podziały. Warto zastanowić się, czy nasze oceny są sprawiedliwe i czy uwzględniają kontekst, w jakim znajdują się te osoby.
Brak tolerancji dla złego traktowania
Współczesne społeczeństwo często podkreśla znaczenie tolerancji, jednak nie oznacza to przyzwolenia na złe traktowanie innych. Krzywdzące opinie, wyrażenia typu „sam sobie jest winien” czy obwinianie kogoś za swoją sytuację życiową – takie zachowania wymagają stanowczej reakcji. W społeczeństwie każdy zawód, każda rola społeczna ma swoje miejsce i jest równie potrzebna – niezależnie od tego, czy ktoś jest prezesem, kierowcą, sprzątaczem czy budowlańcem.
Zrozumienie i empatia
Jako istoty społeczne wszyscy potrzebujemy akceptacji i zrozumienia. Żyjąc w otoczeniu rodziny, sąsiadów czy współpracowników, dążymy do budowania harmonii i pozytywnych relacji. Dlatego powinniśmy unikać patrzenia na innych z góry i nauczyć się doceniać różnorodność.
Papież Franciszek przypomniał ważną zasadę: „Nikt z nas nie powinien patrzeć na innych z góry. Możemy w ten sposób patrzeć na jakąś osobę tylko wtedy, gdy pomagamy jej wstać.” Ta sentencja jest przestrogą przed nadmierną pychą i zachętą do budowania społeczeństwa opartego na wzajemnym szacunku i wsparciu.

Komentarze
Prześlij komentarz