Jak to jest z naszym pomaganiem chorym dzieciom?
Czy zastanawiałeś się kiedyś, jak wygląda pomaganie chorym dzieciom? Jak myślisz o rodzicach, którzy proszą o wsparcie dla swoich pociech? Jak postrzegasz akcje charytatywne dedykowane potrzebującym dzieciom?
Pomaganie to temat, który budzi wiele emocji i pytań. Czy potrzebujemy specjalnej okazji, aby włączyć się w akcje pomocowe, czy robimy to systematycznie, z potrzeby serca? Jaką część swojego miesięcznego budżetu przeznaczasz na wsparcie innych? Czy pomaganie finansowe sprawia Ci radość, czy może rodzi inne emocje? Warto spojrzeć na te kwestie z różnych perspektyw – nie tylko dawcy, ale i osoby potrzebującej pomocy.
Wartość pomocy w obliczu potrzebujących
Pomyśl przez chwilę – czy 50 zł to dużo czy mało? Dla jednej osoby może to być codzienny wydatek na obiad, dla innej – równowartość książki czy drobnego zakupu. Ale kiedy wyobrazisz sobie banknot 50 zł w kontekście pomocy, nabiera on zupełnie innego znaczenia.
Teraz zadaj sobie pytanie: jak byś się czuł, gdybyś to Ty potrzebował wsparcia finansowego na leczenie najbliższej Ci osoby, np. swojego dziecka? Co byś zrobił, gdyby oszczędności okazały się kroplą w morzu potrzeb? Jak wyglądałoby Twoje życie, gdyby ogromne potrzeby finansowe nie miały końca? Nawet praca na dwóch etatach mogłaby nie wystarczyć na pokrycie kosztów leczenia – co wtedy?
Siła łańcucha ludzi dobrej woli
W takich sytuacjach liczy się społeczność – łańcuch ludzi dobrej woli, którzy postanawiają działać razem. Czasami widzimy zbiórki na zawrotne sumy, potrzebne w bardzo krótkim czasie. Jedni podchodzą do tego z rezerwą, inni ufają i pomagają, bo znają sytuację rodziny lub wierzą w jej autentyczność. I właśnie o to chodzi – każda, nawet najmniejsza wpłata, ma znaczenie.
Przykład? Wpłata zaledwie 20 zł miesięcznie w formie zlecenia stałego to 240 zł rocznie. Jeśli 10 osób zdecyduje się na takie wsparcie, w ciągu roku zbiera się 2400 zł. A to już realna pomoc.
Przy kwocie 30 zł miesięcznie: 3600 zł rocznie.
Przy kwocie 40 zł miesięcznie: 4800 zł rocznie.
Przy kwocie 50 zł miesięcznie: 6000 zł rocznie.
Każdy, kto ma wątpliwości co do wpływu swojej wpłaty, powinien pamiętać, że pomoc to wspólny wysiłek. Nawet drobny gest z naszej strony może przyczynić się do zmiany czyjegoś życia.
Małe wyrzeczenia – wielka pomoc
Czy planowałeś dziś wyjście na kawę, pizzę, czy obiad w restauracji? Może warto wypić kawę w domu, zjeść prosty posiłek, a zaoszczędzone pieniądze przeznaczyć na wsparcie tych, którzy najbardziej tego potrzebują? Pomyśl, że Twoja drobna rezygnacja może dać komuś nadzieję i szansę na lepsze jutro.
Pomaganie Zosi – moja wnuczka, moje światło
W tym kontekście chciałabym zachęcić do wsparcia Zosi, mojej wnuczki. Zosia to niezwykła dziewczynka, która każdego dnia udowadnia, że wytrwałość i miłość mogą czynić cuda. Na jej blogu możesz zobaczyć, jakie postępy robi – to niesamowita inspiracja i dowód na to, jak wielka jest siła wspólnego działania.
Każdy, kto zdecyduje się wesprzeć Zosię, staje się częścią łańcucha ludzi dobrej woli. Powiedz swoim bliskim o tej zbiórce – być może i oni zechcą pomóc. Razem możemy więcej, razem możemy zmienić świat na lepsze, kawałek po kawałku.
Refleksja na zakończenie
Pomaganie to nie tylko finansowe wsparcie – to również gesty solidarności, wiary i pozytywnej energii. Niezależnie od tego, czy decydujesz się na jednorazową wpłatę, zlecenie stałe, czy wsparcie w innej formie, każdy gest ma znaczenie. Bo w pomaganiu chodzi nie tylko o pieniądze, ale o serce i troskę, którą okazujemy innym.
Niech ten tekst będzie inspiracją do refleksji nad tym, jak pomaganie może zmieniać nas i tych, którzy są obok nas.
https://www.facebook.com/Jestem-Zosia-114540896622543
Potrzeb jest wiele, dlatego potrzeby ustawiają się w kolejce, ale nie mogą czekać długo na realizację, gdyż z czasem możliwości maleją...
Odbiorca:
Fundacja Dzieciom "Zdążyć z Pomocą"
Alior Bank S.A., nr rachunku:
42 2490 0005 0000 4600 7549 3994
Tytułem:
36083 Jankowska Zofia darowizna na pomoc i ochronę zdrowia

Komentarze
Prześlij komentarz